
Skaza Cierni
Obserwował nas spomiędzy woluminów, czuliśmy na sobie jego wzrok. Uśmiechał się, gdy kawałek po kawałku odkrywaliśmy kolejne sekrety. Wiedza, której tak potrzebujemy, przelewała siły w toczącą nas chorobę.
Nawet wśród sawantów, rzadko kiedy można natknąć się na jednostki naznaczone tak silnym głodem sekretów, jak nieszczęśnicy zarażeni prastarą Skazą Cierni. Historia tej choroby sięga korzeniami jeszcze do czasów starożytnych, w tym do mrocznych dziejów Labiryntu w podziemiach Yor–Asul.
Skaza ta pozostaje najbardziej szyderczą w swej istocie plagą, która pasożytuje na tak charakterystycznym dla sawantów pragnieniu poznawania i studiowania różnorakich dziedzin. Jednocześnie, przekierowuje ona ich myśli i zainteresowania na rzecz przeklętych arkanów albo dawno już porzuconych pseudonauk.
Niemniej, głód wiedzy i obsesyjne pragnienie zgłębiania sekretów, to zaledwie objawy psychiczne, które chory może próbować zwalczać. Zwłaszcza na pierwszym etapie choroby. Bardziej problematyczne stają się fizyczne manifestacje, tym silniejsze im silniejszy jest niezaspokajany głód poznania. Ciało sawanta powoli pokrywają cierniowe wypustki, począwszy od pierwszego znamienia cierniowego kwitnącego w okolicach mostka albo linii obojczyków.

Objawy
Zarzewie choroby
Ci, którzy wstąpią na drogę Cierni, stają się niewolnikami przewrotnej siły, nakazującej im prowadzić nieprzerwane poszukiwania. Niekiedy chorzy zyskują dzięki temu ogromne pokłady wigoru i wglądu, zaskakując swą wiedzą nawet bardziej doświadczonych uczonych. Stan ten nie trwa jednak długo, a z czasem zarażony musi mierzyć się z bardziej dotkliwymi objawami Skazy.
W pierwszej fazie choroby, Sawant odczuwa apatię albo poddenerwowanie, jeżeli jego działania nie są ukierunkowane na znalezienie artefaktu albo teorematu.
Skazy



